Odpady styropianowe – zakopywanie
Nie od dziś pewnym jest to, że odpady styropianowe i odpady z innych tworzyw sztucznych się zakopywało gdzieś przy granicy lasu. Takie postępowanie kilka dekad temu było modnym, jeśli chodzi o firmy i osoby prywatne. Wiele znaczyło też i to, że za tego typu uczynki nie groziły kary finansowe, więc wielu z nas robiło to we własnym zakresie. Natomiast te zakopane odpady pozostały nie widocznymi i w tym tkwił ten bardzo ważny plus, bo nikt nie mógł narzekać na problem, który był tym nie dostrzegalnym.
Zmiana w prawie.
Odpady styropianowe były zakopywane gdzieś przy lesie lub gdzieś w lesie nawet wtedy gdy już istniały grzywny i były organizowane patrole, po to by sprawdzić, czy ktoś nie zakopuje odpadków. Problem tkwi jedynie w tym, że skontrolować trzeba konkretny obszar i w tym tkwi spory problem. Palenie takich odpadów da się jeszcze dostrzec, bo widać dym i to ze znacznej odległości, a zakopywanie nie jest aż tak widoczne i co równie istotne funkcjonariusze muszą przyłapać kogoś ze szpadlem i to na gorącym uczynku.
Podejście funkcjonariuszy do sprawy.
Odpady styropianowe zakopywane na granicy lasu to problem dla funkcjonariuszy, choć pewna część osób zakupujących wie o tym, że patrol przejeżdża przy danym lesie rano, a potem już nikt nie sprawdza tego co się dzieje i to aż do kolejnego poranka, a to daje szansę na pozbywanie się odpadów.